Company Name

salon myśli paranoidalnej

Temat: Ekonometria - wykładowcy, wybory
" />A, ok. Może to też wyrzucą, ale to trzeba by pogrzebać w sylabusach albo zapytać kogoś kompetentnego, bo tego to ja już nie pamiętam.

edit:

Fiufiu. Ten program się zapowiada całkiem przyzwoicie:

Liniowy, jednorównaniowy model ekonometryczny. Metoda najmniejszych kwadratów.
Weryfikacja jednorównaniowego, liniowego modelu ekonometrycznego. Program GRETL.
Autokorelacja, heteroskedastyczność składnika losowego modelu. Współliniowość zmiennych objaśniających.
Prognozowanie ekonometryczne. Prognoza punktowa i przedziałowa. Średni błąd predykcji ex ante, błędy ex post.
Ekonometryczne modele nieliniowe. Modele linearyzowane. Funkcje produkcji i konsumpcji. Miary krańcowe. Substytucja.
Modele zmiennej jakościowej. Liniowy model prawdopodobień- stwa, model logitowy, model probitowy.
Ekonometria szeregów czasowych. Modele ARIMA. Stacjonarność szeregów czasowych. Integracja szeregów czasowych.
Ekonometria szeregów czasowych (cd.). Kointegracja. Modele zrozłożonymi opóźnieniami. Model korekty błędem.
Bilans przepływów międzygałęziowych. Podstawowe mierniki makroekonomiczne. Model Leontiewa.
Modele makroekonomiczne. Wielorównaniowe modele ekonometryczne. Stosowane modele równowagi ogólnej.
Problem decyzyjny, Model optymalizacji liniowej. Metoda graficzna znajdowania decyzji optymalnych.
Główne typy modeli optymalizacyjnych: produkcja, dieta, transport, portfel inwestycyjny i inne. Program SOLVER.
Zagadnienia pooptymalizacyjne w modelach optymalizacji li- niowej.
Model przedsięwzięcia wieloczynnościowego. Metoda ścieżki krytycznej.
Symulacja komputerowa systemów kolejkowych i modeli zapasów.
Źródło: akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/viewtopic.php?t=7190



Temat: Wykład do wyboru 9 semestr - Wnioskowanie bayesowskie
" />Zachęcam wszystkich do uczestnictwa w wykładzie do wyboru pt. "Wnioskowanie bayesowskie" prowadzonym przez prof. dr hab. Jacka Osiewalskiego.

Poniżej oferta przedmiotu wraz z warunkami zaliczenia otrzymanymi bezpośrednio od Profesora:

"Jacek Osiewalski
Fellow of Journal of Econometrics


Program przedmiotu do wyboru „Wnioskowanie bayesowskie w ekonomii i finansach”

1.Bayesowski model statystyczny. Zasady estymacji, prognozowania i testowania hipotez.
2. Bayesowska analiza regresji liniowej i nieliniowej
3. Metody Monte Carlo (MC) w analizie bayesowskiej; MC z funkcją ważności; MC typu łańcuchów Markowa (MCMC): losowanie Gibbsa oraz algorytm Metropolisa i Hastingsa.
4. Porównywanie modeli: czynniki Bayesa i ilorazy szans a posteriori. Bayesowskie łączenie wiedzy (uśrednianie modeli, BMA).
5. Ekonometria bayesowska: przykłady modeli i zastosowań w mikroekonomii, makroekonomii oraz finansach.

W części omawiającej zastosowania wykład może uwzględnić oczekiwania słuchaczy co do zakresu i szczegółowości przykładów (np. czy omawiać wyniki bayesowskiej analizy efektywności produkcji i kosztów, czy skupić się na bayesowskiej wartości zagrożonej dla portfeli w finansach).


Warunki zaliczenia i kryteria oceny

• obecność na wykładzie oraz kompletne własne notatki,
• krótkie opracowanie, będące wynikiem własnych poszukiwań literaturowych (pełnotekstowe bazy, internet) i zawierające omówienie nowych prac bayesowskich z wybranego przez siebie zakresu badań empirycznych lub metodologicznych.
"
Źródło: f.uek.krakow.pl/viewtopic.php?t=11438


Temat: <OFF> Beskidy i Tatry z Katowic ( i nie tylko )
Jako praktyk dalekich obserwacji uważam liczbowo wyrażane prognozy widoczności jako nieuzasadnione. Będąc wiele razy świadkiem sytuacji, gdy podziwiałem Tatry (130 km) podczas gdy Beskid Morawski tonął we mgle (grubo poniżej 100 km) nie widzę sensu podawania odległości widzenia, podczas gdy zmienia się ona nawet niekiedy pare razy na 90 stopni azymutu. Ale to jedna sprawa... Nawet jeżeli za prognozę widoczności uznać uśrednioną odległość widzenia z danego obszaru, to zmienia się ona niezależnie od pogody praktycznie z każdą godziną pod wpływem ruchu Słońca po ekliptyce. A żeby było jeszcze gorzej, to nie należą do wyjątków sytuacje, gdy widoczność z miejsc oddalonych od siebie w promieniu 10 km w tym samym kierunku różni się diametralnie i to nie koniecznie z powodów lokalnego zadymienia!

Dlatego celem wyeliminowania konieczności modelowego prognozowania widoczności postanowiliśmy zainstalować w terenie kamerę internetową, dzięki której będziemy w stanie rozpoznawać pierwsze sympotomy widoczności, na bieżąco ją monitorować i na tej podstawie podejmować decyzje o wypadzie na DO. Mamy nadzieje, że projekt ten zrewolucjonizuje praktykę dotychczasowych dalekich obserwacji :) Pierwszych efektów, o czym wspomniał wcześniej Rafał, możecie się spodziewać już niedługo.

I jeszcze tak na marginesie, korzystając z przejścia tematyki dyskusji na teorie widoczności. Praktyka tego zagadnienia dostarcza przeważającą ilość przypadków, kiedy dobrze a niekiedy bardzo dobrze widoczne światła z diodówek na kominach i masztach w nocy nie przekłada się na widzialność o świcie następnego dnia i w jego trakcie. Chyba nie skłamię, jeżeli 95% przypadków zarejestrowanych przeze mnie potwierdzało tę regułę. Czy wg Was taka zależność ma jakiekolwiek podstawy teoretyczne?

PS. Swego czasu intensywnie śledziłem rozwój modelu widoczności wg ICM w ramach COMAPSu. Już pierwszy rzut oka na ciągle pojawiające się wykresy przecinające pułap 100 km oraz 'liniowy' i gwałtowny charakter ich zmian świadczy o ubogości tego modelu i praktycznie nigdy nie potwierdzało to faktycznych zachowań widoczności 'za oknem'. Jeżeli już tam zerkam w tym celu, to szukam jedynie wilgotności bliskiej lub niższej niż 40%, względnie niskiego ciśnienia i braku niskich chmur. Reszte uważam za zbędną.
Ten post był edytowany przez mateusz dnia: 03 May 2009 - 23:35
Źródło: forum.astropolis.pl/index.php?showtopic=13392


Temat: Prognozowanie I symulacje
" />Witam, szukam osoby potrafiacej rozwiazywac zadania z prognozowania i symulacji(taka wieksza ekonometria), za rozwiazane zadania zaplace!!!
nizej znajduja sie zadania

ZADANIA Z PROGNOZOWANIA
n -15,
I - 9,
N - 7
OSG -; spółka giełdowa nr15(wg n, patrz spis spółek na pis.rezolwenta.eu.org), jest to CERSANIT KOD: PLCRSNT00011
Zadania wykonac wykorzystujac program komputerowy np. EXCEL,

Zadanie 1.
Dla OSG, na podstawie 10 + N kolejnych notowan wyznaczyc prognoze
notowac na kolejny okres
a) metoda srednich ruchomych (k = 3),
b) metoda Browna (a = 0,1×I),
Ocenic dopuszczalnosc i trafnosc otrzymanych prognoz.
Wykonac odpowiednie wykresy. Skomentowac wyniki.
Zadanie 2.
Dla OSG, na podstawie 10 + I kolejnych notowan wyznaczyn prognoze
notowan na trzy kolejne okresy
a) stosujac model trendu liniowego,
b) stosujac model Holta (a = 0,1×I, b = 1 - a),
Ocenic jakosc otrzymanych prognoz.
Wykonac odpowiednie wykresy. Skomentowac wyniki.
Zadanie 3.
Przyjmujac poziom notowan OSG jako zmienna objasniana, nalezy
zaproponowac jedna lub dwie zmienne objasniajace (np. kurs euro lub innej
waluty, poziom indeksu giełdowego znanej giełdy, poziom notowan innej
spółki itp.) Na podstawie 5 + I obserwacji zbudowac model ekonometryczny
oraz na jego podstawie wyznaczyc prognoze punktowa i przedziałowa notowan
(poziom ufnosci 0,95) na dwa kolejne okresy.
Wartosci zmiennych objasniajacych w okresie prognozy okreslic na podstawie
jednej z metod dla szeregów czasowych (p. zadanie 1 lub 2).
Ocenia jakosc modelu i otrzymanych prognoz.
Wykonac potrzebne wykresy. Skomentowac wyniki.

adres kontaktowy: kasiuniag@o2.pl
Źródło: akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/viewtopic.php?t=2499


Temat: Ekonometria - wykładowcy, wybory
" />
">Liniowy, jednorównaniowy model ekonometryczny. Metoda najmniejszych kwadratów.
Weryfikacja jednorównaniowego, liniowego modelu ekonometrycznego. Program GRETL.
Autokorelacja, heteroskedastyczność składnika losowego modelu. Współliniowość zmiennych objaśniających.
Prognozowanie ekonometryczne. Prognoza punktowa i przedziałowa. Średni błąd predykcji ex ante, błędy ex post.
Ekonometryczne modele nieliniowe. Modele linearyzowane. Funkcje produkcji i konsumpcji. Miary krańcowe. Substytucja.
Modele zmiennej jakościowej. Liniowy model prawdopodobieństwa, model logitowy, model probitowy.
Ekonometria szeregów czasowych. Modele ARIMA. Stacjonarność szeregów czasowych. Integracja szeregów czasowych.
Ekonometria szeregów czasowych (cd.). Kointegracja. Modele zrozłożonymi opóźnieniami. Model korekty błędem.
Bilans przepływów międzygałęziowych. Podstawowe mierniki makroekonomiczne. Model Leontiewa.
Modele makroekonomiczne. Wielorównaniowe modele ekonometryczne. Stosowane modele równowagi ogólnej.
Problem decyzyjny, Model optymalizacji liniowej. Metoda graficzna znajdowania decyzji optymalnych.
Główne typy modeli optymalizacyjnych: produkcja, dieta, transport, portfel inwestycyjny i inne. Program SOLVER.
Zagadnienia pooptymalizacyjne w modelach optymalizacji liniowej.
Model przedsięwzięcia wieloczynnościowego. Metoda ścieżki krytycznej.
Symulacja komputerowa systemów kolejkowych i modeli zapasów.

faktycznie brzmi dobrze. tylko wydaje mi się, że aby to dobrze zrealizować przydałoby się trochę więcej zajęć komputerowych niż było za naszych czasów. a ja niestety pamiętam, jak one wyglądały...
innymi słowy - na razie zmiany wydają się pozytywne, zobaczymy co wyjdzie w praktyce
Źródło: akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/viewtopic.php?t=7190


Temat: operat 5 - technika kapitalizacji prostej

to mam jeszcze pytanko:
Zebrałam baze lokali sprzedanych i lokali wynajmowanych i mam teraz
problem bo nie wiem co dalej ;/

musze obliczyc współczynnik kapitalizacji prostej netto i nie wiem jak
Jesli oblicze dochód korygując o mój wyceniany lokal to wyjdzie mi D dla mojego lokalu i jesli oblicze cenę korygując o mój wyceniany lokal to wyjdzie mi cena dla mojego lokalu. ( to po co liczyć już inną metodą jak juz na tym etapie mam wartość tyle,że z metody porównawczej)

a może powinnam zebrac baze nieruchomosci , których znam i ceny i dochód- ale skąd taką wziac-czy moge zalozyc ze wszystkie nieruchomosci w bazie które przyjełam to znam dla nich i cene i czynsz?? wtedy miało by to większy sens, ale nie wiem czy mi nie zarzucą na egzaminie,że żadko tak jest,że zna się i cene i czynsz..

Co o tym myslisz>?



1) rozważania czysto teoretyczne:
znamy dochód i cenę po jakiej ten lokal był sprzedany. Tu raczej wkraczamy w kwestię tego czy w operacie napiszemy prawdę czy nie:) rzeczywiście dość rzadko się tak zdarza że jesteśmy w takiej komfortowej sytuacji, ale zdarza (zresztą tak zakładał standard ). I nie wiem czy nie jest to rozsądniejsze wyjście niż prognozowanie dochodów dla nieruchomości sprzedanych (baza1) nieruchomościami wynajmowanymi (baza2) ponieważ....

2) rozważania praktyczne:
mamy dwie bazy nieruchomości: bazę nieruchomości sprzedanych, i bazę nieruchomości wynajmowanych. Ja trochę tu przykozaczyłem i policzyłem to w ten sposób, że założyłem dla dwóch baz jednakową skalę atrybutów, wyliczyłem jaka część zmienności cen przypada np: na jednostkę "moda" i "przeniosłem" (estymacja modelu liniowej regresji dwuwymiarowej np) to na bazę nieruchomosci sprzedanych (trzeba sobie jakiś uproszczony model ekonometryczny zrobić) - w którym tylko podstawiasz atrybuty nieruchomości z bazy "sprzedanych" i ci wyskakuje prognozowany dochód. później tylko dzielisz ten prognozowany dochód przez cenę i juz masz wspolczynnik...

i teraz w takim postępowaniu potencjalne problemy przy obronie:
pytanie: dlaczego tak a nie inaczej?!

Gosiu, a tak zupełnie przy okazji, nie byłaś taką pilną studentką, ze nie kupiłaś książki Czai ? Metody szacowania wartości rynkowej i katastralnej nieruchomości ? tam jest to wszystko opisane...tylko trzeba uważać, bo cokolwiek kontrowersyjna książka w środowisku, a i autor jeszcze bardziej....przynajmniej w "warszafce"...ponadto kilka błędów we wzorach (ja mam wydanie z 2001), a i z kilkoma tezami merytorycznymi się nie zgadzam... ale sam sposób przeliczeń w/g mnie często bardzo błyskotliwy i sprytny...
Źródło: forum.valuers.com.pl/viewtopic.php?t=48


Temat: operat 5 - technika kapitalizacji prostej
do appraiser

dzięki za odpowiedz, ale na tym nie skończe dyskusji:)

"1) rozważania czysto teoretyczne:
znamy dochód i cenę po jakiej ten lokal był sprzedany. Tu raczej wkraczamy w kwestię tego czy w operacie napiszemy prawdę czy nie:) rzeczywiście dość rzadko się tak zdarza że jesteśmy w takiej komfortowej sytuacji, ale zdarza (zresztą tak zakładał standard ). I nie wiem czy nie jest to rozsądniejsze wyjście niż prognozowanie dochodów dla nieruchomości sprzedanych (baza1) nieruchomościami wynajmowanymi (baza2) ponieważ...."

robie teraz operat na egzamin, więc operat zakładam,że jest lekko fikcyjny;]
Standard nie zakład jasno tego co piszesz - cytat
standard III.6"4.4. Wysokość współczynnika kapitalizacji ustala się na podstawie badania rynku podobnych nieruchomości jako wzajemną relację pomiędzy ceną transakcyjną zapłaconą za nieruchomość a dochodem możliwym do uzyskania z tej nieruchomości co można zapisać w postaci:
więc z tego rozumiem,że trzeba ten możliwy oszacować.
Najprościej było by mi zrobić znając cene i dochód tych samych nieruchomości, ale nie wiem czy wystarczy na obronie powiedzieć,że szukałam tylko takich nieruchomości podobnych dla których te dane są.

"2) rozważania praktyczne:
mamy dwie bazy nieruchomości: bazę nieruchomości sprzedanych, i bazę nieruchomości wynajmowanych. Ja trochę tu przykozaczyłem i policzyłem to w ten sposób, że założyłem dla dwóch baz jednakową skalę atrybutów, wyliczyłem jaka część zmienności cen przypada np: na jednostkę "moda" i "przeniosłem" (estymacja modelu liniowej regresji dwuwymiarowej np) to na bazę nieruchomosci sprzedanych (trzeba sobie jakiś uproszczony model ekonometryczny zrobić) - w którym tylko podstawiasz atrybuty nieruchomości z bazy "sprzedanych" i ci wyskakuje prognozowany dochód. później tylko dzielisz ten prognozowany dochód przez cenę i juz masz wspolczynnik...

i teraz w takim postępowaniu potencjalne problemy przy obronie:
pytanie: dlaczego tak a nie inaczej?! "

Oczywiście,że mam książkę zielona Czai ) tam jest przyjęty w sumie współczynnik kapitalizacji jako iloraz średnich cen i dochodów z baz.
Na ustnym broniłam operat właśnie tak zrobiony jak twój i niestety go nie obroniłam, bo dla komisji był niejasny
Wpływ cech też liczy się tam współczynnikami korelacji zupełnej, a tego chciałabym uniknąć..
udział kwotowy - miałam liczony z odchyleń standardowych!!
Dlatego chciałam to uprościć, ale żadne inne rozwiązanie nie wydaje mi się właściwe, poza tym ewentualnie 1).
Źródło: forum.valuers.com.pl/viewtopic.php?t=48


Temat: Marzec 2010
PROGNOZA SIŁY I AKTYWNOŚCI BURZ DLA POLSKI,
Ważna do 16.03.2010, godz. 07:00 CET do 17.03.2010, godz. 07:00 CET


SYTUACJA SYNOPTYCZNA / OMÓWIENIE:

Polska w dalszym ciągu będzie pod wpływem chłodnej masy powietrza pochodzenia arktycznego-morskiego znad dalekiej północy. Prognozy numeryczne (GFS) przewidują pojawienie się największej chwiejności termodynamicznej na północnym - wschodzie kraju. Wg najnowszych wyliczeń modelu, SBCAPE ma osiągać tam wartości rzędu 100-300 J/kg, z kolei 0-180 hPa AGL MLCAPE 100-200 J/kg. Duży gradient pionowy temperatur (ponad 8 stopni K/km) w warstwie 2-4 km AGL, wynikający z bardzo zimnego powietrza w środkowej troposferze (T500 hPa ok. -44 st. Celsjusza) wraz z niewielkim wspomaganiem procesów konwekcyjnych środkowo-troposferyczną dywergencją i nieco silniejszym, dolno-troposferyczną konwergencją, a także dość silną operacją słońca oraz dużą wilgotnością względną, będą sprzyjać powstawaniu komórek konwekcyjnych, przemieszczających się z północnego - zachodu na południowy - wschód. Wierzchołki niektórych z nich, schładzając się wg prognoz lokalnie do około -40 st.C, oprócz silnych opadów przelotnych (śnieg, krupa śnieżna), być może dadzą pojedyncze wyładowania atmosferyczne, szczególnie w województwie podlaskim. Potencjalne komórki, przy nieco mocniejszych prędkościowych uskokach pionowych wiatru w warstwie 0-3 i 0-6 km AGL (ok. 7-15 m/s) mogą tworzyć słabo zorganizowane, niewielkie układy liniowe, podczas których możliwe będą silniejsze podmuchy północno - zachodniego wiatru. Po zachodzie słońca szanse na pot. burze zaczną się stopniowo zmniejszać.


MAPKA Z PROGNOZĄ:

Źródło: lowcyburz.pl/forum/viewtopic.php?t=3925


Temat: <OFF> Beskidy i Tatry z Katowic ( i nie tylko )

Jako praktyk dalekich obserwacji uważam liczbowo wyrażane prognozy widoczności jako nieuzasadnione. Będąc wiele razy świadkiem sytuacji, gdy podziwiałem Tatry (130 km) podczas gdy Beskid Morawski tonął we mgle (grubo poniżej 100 km) nie widzę sensu podawania odległości widzenia, podczas gdy zmienia się ona nawet niekiedy pare razy na 90 stopni azymutu. Ale to jedna sprawa... Nawet jeżeli za prognozę widoczności uznać uśrednioną odległość widzenia z danego obszaru, to zmienia się ona niezależnie od pogody praktycznie z każdą godziną pod wpływem ruchu Słońca po ekliptyce. A żeby było jeszcze gorzej, to nie należą do wyjątków sytuacje, gdy widoczność z miejsc oddalonych od siebie w promieniu 10 km w tym samym kierunku różni się diametralnie i to nie koniecznie z powodów lokalnego zadymienia!

Dlatego celem wyeliminowania konieczności modelowego prognozowania widoczności postanowiliśmy zainstalować w terenie kamerę internetową, dzięki której będziemy w stanie rozpoznawać pierwsze sympotomy widoczności, na bieżąco ją monitorować i na tej podstawie podejmować decyzje o wypadzie na DO. Mamy nadzieje, że projekt ten zrewolucjonizuje praktykę dotychczasowych dalekich obserwacji :) Pierwszych efektów, o czym wspomniał wcześniej Rafał, możecie się spodziewać już niedługo.

I jeszcze tak na marginesie, korzystając z przejścia tematyki dyskusji na teorie widoczności. Praktyka tego zagadnienia dostarcza przeważającą ilość przypadków, kiedy dobrze a niekiedy bardzo dobrze widoczne światła z diodówek na kominach i masztach w nocy nie przekłada się na widzialność o świcie następnego dnia i w jego trakcie. Chyba nie skłamię, jeżeli 95% przypadków zarejestrowanych przeze mnie potwierdzało tę regułę. Czy wg Was taka zależność ma jakiekolwiek podstawy teoretyczne?

PS. Swego czasu intensywnie śledziłem rozwój modelu widoczności wg ICM w ramach COMAPSu. Już pierwszy rzut oka na ciągle pojawiające się wykresy przecinające pułap 100 km oraz 'liniowy' i gwałtowny charakter ich zmian świadczy o ubogości tego modelu i praktycznie nigdy nie potwierdzało to faktycznych zachowań widoczności 'za oknem'. Jeżeli już tam zerkam w tym celu, to szukam jedynie wilgotności bliskiej lub niższej niż 40%, względnie niskiego ciśnienia i braku niskich chmur. Reszte uważam za zbędną.


Należy rozróżnic 2 pojęcia:
1. widzialność meteorologiczna jest najdalsza odległość powyżej której przestają być widoczne przy horyzoncie kontury czarnego przedmiotu o rozmiarach katowych pow 0,5 st. Dotyczy warunków w miejscu obserwacji. W nocy, ponieważ światła są lepiej widoczne przyjęło się tak oceniać widzialność, jak ten sam obiekt byłby widoczny w dzień. Wizualna ocena tego zjawiska niestety jest bardzo subiektywna, bo zwykle brak jest odpowiednich reperów odległościowych, zależy od oka obserwatora i jego sumienności, zmiennosci widzialnosci w poziomie i w pionie (w górach). Efekty można ogladać np na mapce widzialnosci, chociazby tu
http://www.weatheronline.pl/cgi-bin/cgiakt...eite&KEY=PL
Precyzyjniej mierzy sie to instumentalnie, choc i tak nie jest to pomiar adekwatny do rzeczywistości. Więcej na ten temat http://www.imgw.pl/internet/zz/dziala/obse...8_050812001.pdf
2. widoczność - to już konkretnie dotyczy danego obiektu, warunków oświetlenia, wzroku obserwatora, czy nawet tego co potrzeba zobaczyć - np kodeks drogowy pozwala na użycie świateł p. mgielnych przy widoczności poniżej 50 m, a taka widzialność występuje tylko w górach i to dość rzadko i ręczę, że pewnie nikt by się nawet nie odważył jechać samochodem w takich warunkach.

Przy DO Tatr czesto korzystamy z widoczności skośnej, i dlatego nizsze i blizsze góry moga byc niewidoczne. Z Wrocławia nierzadko widać Śniezkę (95 km), a Kocich Gór (18 km) juz nie
Kamera internetowa to dobry pomysł, niestety te powszechnie uzywane sa bardzo słabej rozdielczości i niewiele tam widać. Na Lysej horze w Karkonoszach podłączyli do Internetu aparat fotograficzny i efekt jest rewelacyjny. Lepszym rozwiązaniem jest sieć obserwatorów, niestety wymaga to zaangażowania wielu osób.
Niskie cisnienie nie ma żadnego wpływu na widzialność, wilgotność tak, ale tylko w ujeciu statystycznym, bo np 18.04 była dość duża w okolicach 40 % a widzilność ok 150 km, natomiast 30.04 przy wilgotności ok 25 % sięgała tylko do 30 km. Natomiast niskie chmury często ułatwiają widoczność bo nie wystepuje bespośrednie rozproszenie światła słonecznego

Źródło: forum.astropolis.pl/index.php?showtopic=13392



.

 

 

 

 

 

 

Copyright salon myśli paranoidalnejAll Rights Reserved
 

 

Design by: DesignersPlayground